Mitsubishi Eclipse

 

Z każdą kolejną poduszką podnosiliśmy sobie poprzeczkę i próbowaliśmy nowych rzeczy.

Mieliśmy już wtedy na koncie kilka realizacji, ale to był pierwszy custom z taką ilością detali. Na warsztat wpadł Eclipse i wyszedł naprawdę kozacko.

Nie obyło się bez przygód, bo była to nasza pierwsza poducha z czarną maską i trochę się z tym namęczyliśmy. Ale jak to zwykle bywa, człowiek się nauczył i ogarnął temat.

Od tamtej pory customy przestały nas stresować i zaczęliśmy podchodzić do nich dużo pewniej.